Owoce

O DTV


Świadectwo Zosi Wrzecionko

Mam już 72 lata i w tym wieku ból kolan z powodu zmian zwyrodnieniowych nie jest czymś zaskakującym, po prostu wielu na to się uskarża, ale jednak w moim przypadku bardzo mi dokuczało szczególnie lewe kolano, a w październiku ubiegłego roku schodząc po schodach skręciłam właśnie lewe kolano i musiałam wieczorem z synem jechać na pogotowie. Lekarz przepisał mi zastrzyki od bólu i zalecił chodzenie o kulach, z resztą bez nich i tak nie byłam w stanie się poruszać, a zastrzyki nie przynosiły oczekiwanych efektów. Jak wiecie do zboru nie chodzimy już dawno z powodu przewlekłej choroby męża i mojej nieustannej opieki nad nim, a nabożeństwa odsłuchiwaliśmy z kaset i płyt CD. Teraz ku wielkiej naszej radości nabożeństwa przeżywamy bardzo realistycznie mogąc oglądać je na ekranie telewizora, dzięki służbie telewizyjnej i nagraniom DVD i stąd moje świadectwo. W ubiegłym roku którejś pierwszej niedzieli po łamaniu chleba pastor modlił się o chorych, a ja oglądając to nabożeństwo nie mogłam wytrzymać z bólu, tak że nie umiałam ani siedzieć ani stać. Kiedy pastor zachęcał, żeby z wiarą dotknąć bolących miejsc, ja szybko położyłam ręce na kolano i modliłam się razem z pastorem. Wtedy wydarzył się cud, natychmiast przestało mnie boleć. Już od ponad 6 tygodni nie odczuwam żadnych dolegliwości. Chwała Panu! Jestem Bogu bardzo wdzięczna za Jego dotyk, a także za ludzi, których powołał do tej służby. Służbę telewizyjną mogą docenić najbardziej tacy jak ja, którzy nie mogą być w zborze. Nawet mi trudno pojąć jak bardzo można utożsamić się ze zborem przez telewizję. Niech Pan nadal błogosławi tą służbę!